piątek, 2 marca 2018

Serum remodelujące i przywracające kontur twarzy GALENIC CELL CAPITAL



 

To liftingujące serum francuskiej marki Galenic remodelujące polecam szczególnie Paniom, które pragną uzupełnić zabiegi medycyny estetycznej o dobrej jakości kosmetyk. Ten produkt mozna zakupić w cenie od 130 do nawet 190 zł (wiadomo jest wolny rynek więc sprawdzajcie ceny w porównywarkach cenowych zanim cokolwiek kupicie.)

 

Marka Galénic jest częścią francuskiego koncernu farmaceutycznego i kosmetycznego Laboratories Pierre Fabre założonego w 1962 r. Jest ot uznana marka kosmetyczna, produkująca wysokiej klasy kosmetyki z aktywnymi substancjami, już wiem skąd u francuzek taka ładna cera (ponoć maseczki stosują kilka razy w tygodniu).

 

Wracając do naszego serum  to dość nowatorski produkt, który zawiera w swojej mlecznej konsystencji mini drobinki delikatnie peelingujące skórę, mamy można powiedzieć kosmetyk 2 w 1 czyli jednoczesny mikromasaż skóry i serwowanie jej aktywnych składników. Dzięki temu mamy efekt mini liftingu i sam produkt doskonale się wchłania w głebokie partie skóry.


Oczywiście żaden produkt nie przywróci nam pięknego młodzieńczego owalu i zlikwiduje np: drugiego podbródka czy opadających powiek (ach te slogany na kremach), ale warto sięgać po takie kosmetyki, bo na pewno świetnie nawilżają skórę i dobroczynnie działają przez całą noc.

opis od producenta:


Mleczne serum, o unikalnej formule liftingującej*, otrzymanej w wyniku wileoletniego doświadczenia ekspertów GALENIC, w tworzeniu formuł kosmetyków. Przepełnione milionami komórek macierzystych arganowca o opatentowanym działaniu rekonturującym**, które nieustannie podkreślają kontur twarzy. Daj się zachwycić unikalnej formule, która osłania skórę i dzień po dniu przywraca kontur twarzy.

Sposób użycia:

Stosować rano i wieczorem na skórę twarzy, szyi i dekoltu przed nałożeniem zwykle stosowanego kremu. Unikać kontaktu z oczami.

Krem z komórkami macierzystymi Chantarelle Cellular Anti-Ageing Dna-Day







Dzisiaj prezentuję krem do zadań specjalnych dedykowany Paniom po 30 roku życia z takimi problemami skóry jak: przesuszenie, tendencja do zmarszczek, brak elastyczności i jędrności, skóra ziemista i pozbawiona blasku, wiotczenie.

Kremy marki Chantarelle są polecane przez kosmetologów i lekarzy z zakresu medycyny estetycznej, można je spotkać w wielu drogeriach i sklepach z dermokosketykami czy w gabinetach medycyny estetycznej jako uzupełnienie kuracji i zabiegów.

Krem zawiera bogactwo składników i naprawdę nowoczesne składniki aktywne wnikające w głąb naszej skóry : Komórki macierzyste, Woda morska , Kolagen morski, Elastyna morska, Glikogen morski, Ekstrakt z alg, Ekstrakt z miodu.

 

Dodatkowo stosując ten krem zapewnicie jej ochronę przeciwsłoneczną, na co ja szczególnie zwracam uwagę.

Krem stosowałam pod makijaż na co dzień, po aplikacji skóra świetnie go wchłania i staje się lekko napięta - efekt liftingu, ale nie ściągający. Krem ma przyjemną gładką konsystencję, widać, że moja skóra go polubiła i świetnie ja odżywia, mimo, że posiadam skórę tłusta to nie zauważyłam zbytniego świecenia więc gorąco polecam kobietom, które mają ten sam rodzaj skóry. Szczególnie istotne są tutaj komórki macierzyste zawarte w kremie pochodzące z alg, które zahamują procesy starzenia, stymulując metabolizm komórkowy już na poziomie mitochondriów oraz pobudzając syntezę enzymów "dlugowieczności".

 

Jestem zadowolona z kremu, tym bardziej, że jest pięknie opakowany i zawarty w eleganckim, luksusowym flakonie z pompką. Dzięki czemu nie wtłaczamy bakterii do produktu i mamy gwarancję sterylności.

 zadania specjalne:


    Skutecznie odmładza skórę
    Pobudza przemianę energetyczną komórek
    Stymuluje dermalne komórki macierzyste do odnowy
    Głęboko nawilża
    Zapobiega degradacji kolagenu
    Intensywnie ujędrnia i uelastycznia skórę
    Doskonale wygładza zmarszczki
    Intensywnie rewitalizuje


Aplikować na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Stosować na dzień.

 skład:


Aqua, Octocrylene, Isopropyl Myristate, Caprylic/Capric Triglyceride, Cyclopentasiloxane, Glycerin, Glyceryl Stearate, Cera Alba, Butyrospermum Parkii, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Ceteareth 20, Cetyl Alcohol, Tocopheryl Acetate, Titanium Dioxide, Dimethicone, Ceteareth 12, Cetearyl Alcohol, Cetyl Palmitate, Soluble Collagen, Maris Aqua, DMDM Hydantoin, Phenoxyethanol, Propylene Glycol, Sodium Benzoate, Diazolidynyl Urea, Allantoin, Xanthan Gum, Silica, Potassium Sorbate, Disodium EDTA, Mel Extract, Sodium PCA, Ethylhexylglycerin, Hydrolyzed Algin , Undaria Pinnatifida Extract, Gluconolactone, Hydrolyzed Elastin, Spirulina Maxima Extract, Phenethyl Alcohol, Sucrose, Fucus Vesiculosus Extract, Laminaria Digitata Extract, Ascophyllum Nodosum Extract, Porphyra Umbilicalis Extract, Glycogen, Serine, Sorbic Acid, Calcium Gluconate, Parfum, Limonene, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Linalool, Butylphenyl Methylpropional (Lilial), Citronellol, Hydroxycitronellal, Geraniol



wtorek, 20 lutego 2018

Smaczna dieta pudełkowa Dietering.com - opinia


Wiosna zbliża się wielkimi krokami, postanowiłam więc wybrać dietę pudełkową, która dostarczy niezbędnych zbilansowanych składników, opracowaną pod okiem dietetyków.  Przy wzroście 168 cm, ważyłam przed rozpoczęciem diety 67 kg, po 14 dniach waga pokazuje niezmiennie 65 kg i mam nadzieję, że będzie dalej spadać.

 

Nie chodzę na siłownię, nie uprawiam sportu, joggingu, nie  chodzę na fitness itp, jedynie sporadycznie ćwiczę w domu, lubię też taniec i pływanie na basenie.
Po diecie spodziewam się smacznych posiłków, różnorodnych dań ze świeżych składników.
Dietering.com niezwykle miło mnie zaskoczył, to pierwsza, aż tak różnorodna dieta, od której praktycznie się uzależniłam. Z diety korzystam od poniedziałku do piątku (oprócz weekendów).

 http://www.dietering.com/


Cały zestaw 1500 kcal składający się z 5 posiłków (śniadanie, lunch, obiad, podwieczorek i kolacja) są przywożone w pudełkach rano każdego dnia, są oznakowane czyli podana jest propozycja spożycia - na ciepło lub zimno i opis potrawy.
Oczywiście można zamówić też inne rodzaje diet i wybrać odpowiednią ilość kalorii.
Dla mnie ta kaloryczność dań czyli 1500 kcal jest idealna, nie czuje się głodna, wręcz przeciwnie, ponieważ organizm powoli się odkwasza mam coraz więcej energii i nie czuje już chronicznego zmęczenia.

 

Potrawy są przygotowywane pod okiem specjalistów z zakresu dietetyki a przyrządzane przez naprawdę świetnych kucharzy, zachodzę w głowę jak to możliwe, żeby jednego dnia zjeść tak różnorodne dania. Osobiście musiałabym chyba spędzić w kuchni kilka godzin nie licząc zakupów, żeby przygotować taki wachlarz pysznych posiłków do tego nie tuczących.

 

Kucharze stanęli na wysokości zadania: miałam okazję kosztować dań z elementami kuchni indyjskiej, włoskiej, tajskiej. Nie brakuje też kuchni polskiej, która jest najbliższa mym upodobaniom czyli tradycyjna sałatka, ziemniaczki, steki z cebulką, barszczyki czerwone itp (a wszystko to w wersji light)...Dla łasuchów znajdzie się też coś słodkiego na ząb - są puddingi z kaszy jaglanej, mleka kokosowego, nasiona chia, różne koktajle, ciasteczka itp.

Każdego dnia wyczekuję moich ukochanych pudełeczek, to takie małe przyjemności, które powodują, że mam więcej czasu dla siebie i nie muszę spędzać mnóstwo czasu w kuchni. Więcej czytam i mam czas dla przyjaciół. To takie niespodzianki ze smacznymi daniami, takie miłe rozpoczęcie dnia...



Gorąco polecam Dietering.com - naprawdę się nie zawiedziecie, jestem znana z tego, że lubię wybrzydzać i mam wysokie wymagania kulinarne. D o tej pory nie było ani jednej potrawy, która nie smakowałaby mi... Najlepsze co jadłam to roladka schabowa z imbirem w sosie marchewkowym, steki z cebulką, naleśniki, pierożki pomidorowe i tadżin z warzywami (to była eksplozja smaku).
Do tej pory myślałam, że dieta to mnóstwo wyrzeczeń i pozbawienie siebie przyjemności z jedzenia. Nic bardzie mylnego, dieta z Dietering.com to czysta rozpusta i kulinarne szczyty, poznawanie nowych smaków (np. do tej pory nigdy nie jadłam polenty), dlatego szczególnie polecam ją osobom, które lubią smacznie zjeść.

 Przykładowy plan diety:

Wtorek 30.01


Placuszki bananowe, dżem dyniowy z chilli
Omlet warzywny z szynką z indyka, mozzarella, pomidory




Gołąbki w sosie pomidorowo-koperkowym
Krem brokułowy z prażonymi pestkami dyni



Sałatka Cezar z grzankami, tartym serem i kurczakiem, sos ziołowy



Środa 31.01



Galantyna z kurczaka, grillowana cukinia, chleb z papryką
Budyń ryżowy z winogronami i mandarynkami





Placuszki "Dietering", marchewka z groszkiem, kasza jaglana
Pierożki z krewetkami


 
Curry z fasolką szparagową i ziemniakami



Czwartek  1.02.


Pasty serowe ze szczypiorkiem i orzechami, pasta z awokado, chleb z suszoną śliwką, rukola, winogrono,




Słoiczek "Dietering"
Chilli con carne z indyka, ryż kolorwy, surówka z pekińskiej i ogórka
Focaccia z pomidorami i olejem lnianym
Placuszki z kalarepy i marchewki, mix sałat, sos czosnkowy


Piątek 3.02


Sałatka tabbouleh z bulgurem, jajkiem i granatem


Kompot wiśniowy z jogurtem, baton z pestkami dyni
Kotleciki z tuńczykiem i ziemniakami, risotto z grzybami, sałatka wiodenna z sosem ziołowy,

Zupa z zielonej soczewicy z chipsami z marchewką
Cannelloni ze szpinakiem zapiekane pod sosem pomidorowym


Poniedziałek 5.02

Galaretka drobiowo-warzywna, chleb ziemniaczany z pestkami dyni


Jogurt naturalny z granolą



Kurczak curry z mango, ryż brązowy, surówka z białej kapusty
Szarlotka jabłkowo-gruszkowa
Leczo warzywne z ciecierzycą

Wtorek 6.02


Kiełbaski wolnoduszone "Dietering", pasta z fasoli mung, chlebek naan, mix warzyw
Pudding z kaszy manny, sos wieloowocowy
Marokański tadżin z kurczakiem i warzywami, kuskus

 


Kushi
Sałatka a'la grecka, sos szprotkowy

Środa 7.02



Naleśniki razowe z nasionami chia, dżem domowej roboty z gruszką karmelizowaną, mozarella
Chłodnik litewski


Pieczona rolada z kurczaka z cukinią i suszonymi pomidorami, fasolka szparagowa, ziemniak pieczony
Tarta z łososiem i szpinakiem, rukola



Papryka faszerowana po meksykańsku, mix sałat

Czwartek 8.02


Pasta jajeczna ze szczypiorkiem, focaccia z cebulą, mix warzyw

Pieczone pączki z dżemem owocowym
Strogonow drobiowy, kasza pęczak, surówka z kalarepki i marchewki
Zupa z gruszki i pietruszki
Frittata ze spaghetti i cukinii, mix sałat

Piątek 9.02


Hummus dyniowy, z awokado i pomidorowy, granat, flammkuchen
Mango Lassi z wodą brzozową



 Suflet z dorsza z cytrynową bezą, ryż, brokuły w lekkim sosie śmietanowo-kokosowym
 Carpaccio z buraka i pomarańczy
 Bakłażan faszerowany kaszą pęczak


Poniedziałek 12.02:


Nastrojowy pasztet jarzynowy, mix warzyw, chleb ziemniaczany z pestkami słonecznika
Jogurt naturalny, granola orzechowo-bananowa
Sznycel z indyka w płatkach fit, austriacka sałatka ziemniaczana, sałata lodowa

 

Zupa Minestrone
Sałatka makaronowa, filet pieczony

Wtorek 13.02:


Pożywna sałatka z soczewicy, jajko w koszulce, paluchy chlebowe

 

Placki jogurtowe z karmelizowaną mandarynką
Kurczak zapiekany pod kremowym sosem szpinakowym, puree z topinamburu, surówka z kopru włoskiego
Zupa z pieczonej dyni z mleczkiem kokosowym
Wegetariańskie kotleciki z kaszy gryczanej, surówka Colesław

Środa 14.02


Sałatka jarzynowa z buraczkami, pieczywo chrupkie, pomidor



Brownie z cukinii
Tagliatelle z sosem bolońskim, sałata lodowa, sos jogurtowy
Pomidorowe pierogi z serem feta i pieczonym czosnkiem

Kotleciki kalafiorowe, mix sałat



Myślicie, że sami możecie sobie przygotowywać te dania, żeby zaoszczędzić? Myślicie, że sami bez wiedzy dietetyka, którą zdobywał latami uda Wam się schudnąć? NIC BARDZIEJ MYLNEGO, próbowałam i kombinowałam na wiele sposobów, waga stała w miejscu... Gotowałam kasze, sałatki itp, a metabolizm wcale się nie pprawiał. Uważam więc, że te dania są tak skomponowane, żeby naprawdę podkręcić nasz metabolizm i stracić na wadze nawet bez specjalnego wysiłku czy ćwiczeń cardio. Zaufajcie specjalistom, oni wiedzą co i jak robią. Wiosna tuż tuż, czekajcie jeśli chcecie, ja stawiam na sprawdzone i przyjemne sposoby tracenia na wadze....


 

 




czwartek, 28 grudnia 2017

HIALURONOWY WYPEŁNIACZ UST z Total Action Eveline - opinia




Jeśli podobają się Wam pełne usta i szukacie alternatywy dla tradycyjnych zastrzyków w salonach medycyny estetycznej - to od razu uprzedzam, że takiej nie ma.... Uzyskanie pełnych ust przy pomocą najlepszego na świecie błyszczyka czy kosmetyku nie jest możliwe bez ingerencji lekarza z zakresu medycyny estetycznej. Można jednak optycznie przy pomocą błyszczyków czy odpowiedniego makijażu powiększyć usta i spowodować, że staną się minimalnie pełniejsze. Dlatego tak zainteresował mnie intensywny hialuronowy wypełniacz usta z kolagenem marki Eveline Cosmetics.

 

Jak zobaczycie na zdjęciu poniżej faktycznie usta są pełniejsze i się ładnie błyszczą, podczas samej aplikacji czujecie lekkie mrowienie, usta stają się zmysłowe i wyglądają apetycznie.

Jak podaje producent, stosowanie Total Action w efekcie nasze usta:


1.WYPEŁNIA
2.MODELUJE
3.POWIĘKSZA
4.UJĘDRNIA
5.WYGŁADZA
6.NAWILŻA
7.REGENERUJE
8.POPRAWIA KOLORYT

Pozwolę się nie zgodzić z kilkoma punktami: na pewno nie modeluje ust, to technicznie nierealne, nie poprawia kolorytu, bo w składzie nie posiada takich dobroczynnych substancji, które by to umożliwiły.
Sam kosmetyk traktuję jako pewną ciekawostkę, ale niestety w składzie występuje kilka dość kontrowersyjnych substancji, które dla zwolenniczek naturalnej pielęgnacji są nie do przyjęcia chociażby:







wybrane substancje ze składu: (niestety potrzeba specjalnej lupy, żeby cokolwiek przeczytać)

Polybutene (polibuten) - syntetyczny składnik, występujący w wielu pomadkach i błyszczykach, odpowiada za lepkość produktu, bezpieczny

Parafinum - parafina, pochodna ropy naftowej, może powodować wysuszanie skóry,  reakcje trądzikowe, wypryski, zaskórniki

 vp/hexedece - emulagtor, pełni role spoiwa

copolymer - kopolimer nabłyszczacz

isohexadecane - produkt ropopochodny




Jedyne dwa pożądane przeze mnie substancje czyli kwas hialuronowy oraz kolagen faktycznie mogą działać pozytywnie na delikatną skórę ust, ale już pozostałe składniki budzą niepokój. Myślę, że jednorazowe stosowanie kosmetyku z technologią VOLUME MAXIMIZETM, powoduje że nasze naczynka się rozszerzają a mikrocząsteczki kwasu wnikają w głąb skóry regenerując ją, ale osobiście nie zauważyłam poprawy kolorytu.

Efekt końcowy jest zadowalający jednak cena jaką można zapłacić za stosowanie kosmetyków z tak dużą ilością substancji uznanych za powszechnie szkodliwe w kosmetologii to już sprawa każdego z Was, do Was więc należy decyzja czy ten produkt będziecie stosować. Mimo, że kosmetyk mnie troszkę rozczarował pod tym kątem to osobiście go lubię, bo lubię moje usta po jego stosowaniu. Niestety coś za coś:)


piątek, 15 grudnia 2017

Moroccanoil Treatment, czyli olej arganowy w funkcji stylisty włosów

Moroccanoil Treatment to moc arganu, oraz wielu kondycjonujących włosy silikonów, które już od pierwszej aplikacji poprawiają blask i wygląd nawet wyjątkowo przesuszonych pasm. Szklana butelka wyposażona jest w pompkę, która ułatwia aplikację produktu. 


 

Olejek do włosów Moroccanoil Treatment spełnia się na kilku płaszczyznach pielęgnacyjnych:


- jako odżywka bez spłukiwania nałożona na wilgotne włosy: wnika do wnętrza pasm i chroni je przed wysuszeniem
- jako serum na końce włosów – zadba o to, by najszybciej niszczejąca ich część była odpowiednio zabezpieczona
- jako termoochronne serum aplikowane na suche włosy – zadba o blask i sprężystość pasm, zabezpieczy je przed toksynami ze środowiska i silnym działaniem promieni słonecznych, oraz niszczącym promieniowaniem UV
- jako lotion do układania włosów – aplikowany na suche pasma wzmocni ich blask, wygładzi i ułatwi rozczesywanie oraz modelowanie


Olejek do włosów Moroccanoil jest gęstym produktem, o przyjemnym, orientalnym zapachu. Jego aplikacja jest przyjemna i nie sprawia problemów, ponieważ produkt został wyposażony w pompkę, która z łatwością dozuje kosmetyk. Moroccanoil Treatmet pasuje do wszystkich rodzajów włosów, głównie zaś do suchych, zniszczonych i nadwyrężonych częstymi zabiegami fryzjerskimi, oraz silnie działającymi, chemicznymi produktami do stylizacji. Podczas stosowania olejku Moroccanoil należy pamiętać, aby nie nakładać go na skórę głowy, lecz wyłącznie na włosy od połowy ich długości.





środa, 13 grudnia 2017

HUMAN Complex - odporność, witalność i uroda - opinia







Jesienna chandra,
melancholia od jakiegoś czasu zagościła również u mnie - brakowało mi energii, byłam apatyczna i wiecznie zmęczona, do tego doszły migreny i ogólne złe samopoczucie. Szukałam suplementu, który w dość szybki i skuteczny sposób poradzi sobie z tym problemem, uzupełniając niedobory witamin i mikroelementów spowoduje nie tylko poprawę humoru, ale też wpłynie na stan mojej skóry, włosów i paznokci... Niemożliwe? A jednak!  Jest mi bardzo miło podzielić się z Wami dobrą wiadomością: od jakiegoś czasu stosuję preparat Human Complex, który dzięki zawartości antyoksydantów oraz  28 składników aktywnych  (witamin, minerałów) niezwykle szybko wpływa pozytywnie na cały nasz organizm i to w dodatku w sposób bezpieczny.




Ogólnie jestem osobą dość ostrożną jeśli chodzi o suplementację, staram się nie przesadzać i wybierać wyłącznie preparaty najwyższej jakości, sprawdzone i bezpieczne. Najczęściej stawiam na naturalne produkty i uważam, że najlepiej jest po prostu zadbać o odpowiednią dietę i tym się ratować, natomiast przychodzą takie dni w sezonie jesienno-zimowym, że brak świeżych owoców i warzyw , brak słońca (witaminy D) daje się we znaki. W takim momencie powinniśmy sięgnąć więc po produkt, który rzetelnie i skutecznie wzmocni nasz organizm.


Bogactwo składników - zobaczcie sami:


WITAMINYWitamina C (Ester-C®),
Beta-karoten (CaroCare®) - źródło witaminy A
Witamina D3

Witaminy z grupy B
Tiamina (wit. B1), ryboflawina (wit. B2), niacyna, kwas
pantotenowy (wit. B5), witamina B6, biotyna, kwas foliowy(Quatrefolic®) i wit. B12. 

Witamina E

MINERAŁY

Wapń

Magnez
Cynk
Mangan
Miedź
Jod
Selen (CleanSel®)Ż

Żelazo (Ferrochel®)


ANTYOKSYDANTY

Astaksantyna (AstaReal®)
AstaReal®, 

FruitOx®
Wyciąg z owoców dzikiej róży
Kwas alfa-liponowy



SKŁADNIKI DODATKOWE
Spirulina
Cholina
Inozytol
BioPerine®



Moja opinia po 14 dniach kuracji:


Jestem bardzo zadowolona z efektów kuracji Human Complex - widać to gołym okiem, że organizm wykorzystał potencjał suplementu i wszelkie dobroczynne mikroelementy i witaminy wchłonął niczym gąbka. Widać to po stanie moich włosów (nie kruszą się, są lśniące, nie wypadają), paznokcie wreszcie przestały się rozdwajać i łamać: są twarde i zdrowe, a manicure wygląda obłędnie, poza tym bardzo szybko rosną zarówno włosy i paznokcie. Ogólne samopoczucie tez jest lepsze, głównie uradował mnie fakt, że ustąpiły migreny. Mam też więcej apetytu na życie: chce mi się częściej ćwiczyć i wychodzić na miasto i ogólnie kondycja organizmu uległa poprawie. Po sezonowej depresji nie ma śladu, chociaż zdaję sobie sprawę, że wiele czynników składa się na ten stan - odpowiednia dieta, ćwiczenia i pobyt na świeżym powietrzu.

Human Complex polecany jest szczególnie:



chcą zadbać o utrzymanie w dobrej kondycji całego organizmu: układu odpornościowego, układu nerwowego, serca i układu krążenia, umysłu, kości, wątroby, włosów, paznokci i skóry,

w szczególny sposób są narażone na stres, maja skłonności do depresji

prowadzą intensywny tryb życia i często nie mają czasu na zadbanie o właściwą i zrównoważoną dietę, dbają o dobrą formę i kondycję, uprawiają sport,

żyją w zanieczyszczonym środowisku (smog) i są narażone na zwiększone, niekorzystne działanie wolnych rodników, mieszkają w strefie klimatycznej, gdzie szczególnie w miesiącach zimowych jest ograniczony dostęp do dobrej jakości warzyw i owoców oraz do słońca, będącego podstawowym źródłem witaminy D,

chcą szybko powrócić do dobrej kondycji np. po chorobie czy antybiotykoterapii

są na diecie wegetariańskiej, wegańskiej lub dietach odchudzających, w celu uzupełnienia składników, które nie występują lub mogą być zawarte w niewystarczającej ilości w posiłkach niezawierających mięsa, jaj, mleka i/lub innych składników wyeliminowanych przez diety,



dawkowanie: 3 tabletki w ciągu dnia podczas posiłków


Do kupienia:   svenskavitaminer.pl

 

 


poniedziałek, 11 grudnia 2017

Suplement Morinda - opinia, efekty stosowania





Witajcie, dzisiaj poruszę temat bardzo często poruszany na forach i blogach o tematyce zdrowotnej  problem podwyższonego poziomu cukru i skłonności do cukrzycy np. genetycznie i w wyniku niewłaściwej diety. Suplementem Morinda Core Body Conquer  zainteresowałam się głównie pod kątem mojego taty, który niestety od jakiegoś czasu ma bardzo podwyższony cukier, ale rękami i nogami broni się przed wszelkimi tradycyjnymi medykamentami i sposobami leczenia. Znalazłam więc naprawdę świetny produkt wspomagający walkę z cukrzycą, który dzięki swoim naturalnym składnikom jest w 100 % bezpieczny a na dodatek skuteczny i bardzo ... smaczny.

 

Morinda to po prostu suplement z dużą ilością błonnika, zawiera łuski z nasion płesznika i ekstrakt z białej fasoli, ma smak marchewki z mango, dodatkowo wzbogacony został o witaminę A. Jest więc też dedykowany osobom z nadwagą.

Regularne spożycie tego suplementu powoduje znaczny spadek wagi - tacie (67 lat) udało się zrzucić 3 kg w ciągu 1,5 miesiąca oraz zbić poziom cukru z 206 do 98...

 
początkowy poziom cukru przed rozpoczęciem suplementacji

Morinda to bezowy proszek, który spożywamy raz dziennie na 30 minut przed głównym posiłkiem, rozpuszczając go w letniej wodzie. Po chwili ten napój o smaku mango lekko pęcznieje i czujemy sytość, dzięki czemu zjadamy mniej pokarmu niż dotychczas. Zadaniem suplementu jest głównie spowolnienie trawienia skrobi, zawartej w np. chlebie, ryżu,  ziemniakach i produktach mącznych. Najlepsze efekty uzyskaliśmy dzięki wykluczeniu z diety produktów o wysokim indeksie glikemicznym czyli: gotowanych ziemniaków i makaronów, unikanie cukru i słodyczy oraz niektórych owoców np.  bananów.




Jak podaje producent  - główny składnik suplementu czyli Phase 2® jest wyjątkowym składnikiem uzyskanym z białej fasoli. Neutralizuje nadmiar skrobi pochodzącej ze spożytych węglowodanów poprzez czasowe zablokowanie działania enzymów rozkładających skrobię, pozwala na jej łatwe usunięcie z organizmu w postaci niestrawionej.   Suplement nie zawiera cukru, mimo to jest smaczny i naprawdę chętnie się go pije. Dodatkowo łuski z nasion płesznika reguluje pracę układu trawiennego i metabolizm.  Nasiona babki płesznik ułatwiają wypróżnianie, ponieważ po kontakcie z wodą uwalniają śluz i tworzą żel ułatwiający przesuwanie mas zalegających w jelitach. W związku z tym poleca się je stosować pomocniczo w leczeniu okresowych zaparć.

Istotną rolę pełni tutaj błonnik, który jest niezbędny do prawidłowej pracy naszego organizmu. Występują dwa rodzaje błonnika: rozpuszczalny w wodzie i nierozpuszczalny. Ten pierwszy
w procesie trawienia łączy się z cząsteczkami wody i zamienia się w żel. W Body Conquer głównymi źródłami błonnika rozpuszczalnego są inulina i łuski płesznika, które przyczyniają się do utrzymania prawidłowego procesu trawienia i zdrowych jelit. 

Z kolei błonnik Nierozpuszczalny – mówi się o nim często, że podnosi poczucie sytości, ponieważ zwiększa swoją objętość w przewodzie pokarmowym i jednocześnie pomaga przyspieszyć trawienie. Głównym źródłem błonnika nierozpuszczalnego w Body Conquer jest pszenica.

Do opakowania dołączona jest praktyczna miarka, sugeruję zakup dwóch opakowań na miesięczna kurację.

Moja opinia:

Jestem bardzo zadowolona z kuracji, jaką przeprowadziliśmy z tatą, ponieważ uniknęliśmy po pierwsze kolejnych wizyt u lekarza i realizowania recept z lekami, które niestety mają też skutki uboczne. Cieszę się, że tata zastosował suplement ale też poprawił jakość spożywanych potraw i przyjrzał się bliżej produktom, które należy unikać. Częściej też chodził na spacery i jeździ na orbitreku. W efekcie cukier spadł do poziomu, który można uznać za normę i do tego zrzucił kilka zbędnych kilogramów. Gorąco polecam Morindę wszystkim, którzy walczą z wysokim cukrem i do tego pragną się odchudzić w skuteczny sposób, ale zarazem zdrowo i naturalnie bez szkody dla organizmu. Koniec z drastycznymi dietami i wyrzeczeniami, Morinda naprawdę skutecznie reguluje pracę naszego układu trawiennego!

poziom cukru po 3 tygodniach stosowania Morindy
 
 efekt końcowy

więcej informacji na: www.morinda.com/pijnoni

 

 

 

 

 

środa, 6 grudnia 2017

IMUREGEN - suplementy z nukleotydami opinia





Niezwykle zainteresowały mnie suplementy z nukleotydami IMUREGEN, które są podstawowymi 
jednostkami budującymi kwasy nukleinowe DNA i RNA, a także składnikiem wielu ważnych enzymów przyczyniających się do prawidłowego funkcjonowania i ochrony organizmu.

 

Miałam możliwość testować dwa produkty, pierwszy to Imuregen w płynie - osobiście bardzo lubię wszelkie suplementy w płynie, ponieważ płyn szybciej dociera do naszych komórek. Jest to zestaw nukleotydów, peptydów, aminokwasów oraz mikro i makroelementów.

Nie zawiera on cukru, laktozy, jest bezglutenowy i  bezpieczny dla kobiet karmiących jak i w ciąży, bezzapachowy.

Znaczenie nukleotydów w ludzkim organizmie polega na ich zdolności do regeneracji i tworzenia się nowych komórek.

 

Okazuje się też, że z wiekiem zapotrzebowanie na niektóre pierwiastki jest szczególnie istotne i z pomocą przychodzą nam właśnie  nukleotydy. Polecany również po przebytych chorobach (np. długotrwałej kuracji antybiotykowej), po chemioterapii, dla osób, które często zapadają na infekcje wirusowo-bakteryjne, po operacjach i w stanach niskiej odporności, a więc przyjmowanie go w  okresie jesienno-zimowym jest naprawdę wskazane.

Dawkowanie: łyżeczka dziennie podczas posiłku



Drugi produkt to suplement Imuregen mineral Chelat - czyli kombinacja związków mineralnych w postaci chelatów związanych z aminokwasami (opatentowany zestaw IMUREGEN). Długo szukałam produktu, który przy mojej długiej pracy przy komputerze wspomoże mój wzrok, a także pozytywnie wpłynie na wygląd paznokci oraz włosów. Dzięki cynkowi zawartemu w suplemencie moje włosy stały się mocniejsze, mniej wypadają, a paznokcie nie rozdwajają się jak poprzednio, przed stosowaniem suplementu. Skóra nabiera zdrowego kolorytu dzięki miedzi (odpowiednia pigmentacja). Pamiętajcie jednak o regularności nie zapominają o codziennej dawce tej dobroczynnie działającej kapsułki! Ponadto zawartość witaminy C powoduje, że wzrasta nasza odporność i mniej chorujemy. Zdecydowanie polecam ten preparat, jeśli chcecie zabłysnąć swoim wyglądem i witalnym zdrowiem. Ponadto w składzie znajdziemy też unikalna kombinację związków mineralnych w postaci chelatów związanych z aminokwasami (opatentowany zestaw IMUREGEN).

 


skład:

Matoliny (suszone winne wytłoki), kwas L-askorbinowy (witamina C), mleczan wapnia (Ca), mleczan magnezu (Mg), mleczan cynku (Zn), glukonian miedzi (Cu), żelatyna zwierzęca (kapsułki), IMUREGEN (opatentowany naturalny zestaw nukleotydów, peptydów, aminokwasów oraz mikro i makroelementów).

Dawkowanie: dwie kapsułki dziennie podczas posiłku



Podsumowanie:


Suplementy Imuregen bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły - szczególnie stawiam na mineral chelt i polecam go osobom, które chciałyby nie tylko wzmocnić organizm w okresie jesienno-zimowym, ale też zadbać przy tym o stan i wygląd skóry, włosów i paznokci. Cynk, miedź, witamina C to tylko nieliczne minerały i witaminy zawarte w tej małej kapsułce, ale to bogactwo i skarbnica naprawdę ważnych, budujących nasze komórki aminokwasów, peptydów i nukleotydów.

Do kupienia na: www.imuregen.pl

 

 

wtorek, 28 listopada 2017

Pielęgnacja rzęs po przedłużaniu. Jak dbać o sztuczne rzęsy?

Wiele kobiet, które decydują się na przedłużanie rzęs, nie ma świadomości ograniczeń, z jakimi się to wiąże. Sztuczne rzęsy wymagają innej pielęgnacji. Należy dbać o nie w szczególny sposób, aby jak najdłużej cieszyć się uzyskanym efektem.




Zanim zasiądziemy na fotelu u kosmetyczki powinnyśmy być poinformowane o przeciwwskazaniach do zabiegu (jest ich kilka), a jeśli zostaniemy zakwalifikowane, również o sposobie pielęgnacji sztucznych rzęs. Powinnyśmy mieć świadomość, co czeka nas w pierwszych dniach po zabiegu i co zrobić, żeby przedłużanie rzęs dawało jak najtrwalsze efekty. 

Pierwsze 24 godziny

Początki ze sztucznymi rzęsami są najtrudniejsze, bo właśnie w pierwszej dobie najłatwiej zniszczyć efekty. Przez pierwsze kilkadziesiąt godzin po zabiegu nie wolno pocierać rzęs, brać prysznica, korzystać z solarium, wybierać się na basen, stosować kosmetyków w okolicach oczu, wykonywać makijażu, przeczesywać i dotykać rzęs. W tym czasie z rzęsami należy obchodzić się szczególnie ostrożnie, aby klej dokładnie wysechł, a kształt rzęs się utrwalił. 

Po upływie 48 godzin

Po tym czasie można już zacząć się malować, a sztucznym rzęsom nie zaszkodzi kontakt z wodą. Co nie oznacza, że możemy traktować je tak samo, jak naturalne włoski. Przedłużane rzęsy wymagają delikatnej pielęgnacji, aby utrzymały się jak najdłużej.

Jak dbać o rzęsy po przedłużaniu? Należy:


▪ wykonywać bardzo delikatny demakijaż,
▪ unikać stosowania wacików i innych materiałów z włóknami,
▪ ograniczać używanie tłustych produktów na bazie olejów,
▪ zrezygnować z wodoodpornych maskar i eyelinerów,
▪ obchodzić się z rzęsami ostrożnie – nie pocierać,
▪ zrezygnować z trwałej ondulacji oraz stosowania zalotki.

Warto wiedzieć, że sztuczne rzęsy po przedłużaniu wymagają rozczesywania. Nie trzeba robić tego regularnie, ale nie rzadziej niż co 2 dni. Rozczesywanie sztucznych rzęs zapobiega ich plątaniu i łamaniu się np. w trakcie snu. Można robić to po ostrożnym zmyciu makijażu (aby nie uszkodzić sztucznych rzęs, należy robić to aplikatorem od cieni do powiek i beztłuszczowym płynem). Przeczesywanie rzęs nie tylko zapobiega ich plątaniu, ale również pozwala usunąć resztki produktów do makijażu spomiędzy włosków. 

Po 3 tygodniach

Niestety pielęgnacja rzęs po przedłużaniu to również regularne wizyty na uzupełnianie ubytków. Nawet mimo stosowania się do wymienionych zasad, sztuczne rzęsy wypadają. Dlaczego? Każda sztuczna rzęsa przyklejana jest do naturalnego włoska, a ten z czasem obumiera i wypada, co jest całkowicie naturalne. Z tego powodu przedłużanie rzęs nigdy nie będzie zabiegiem na stałe i wiele kobiet decyduje się na alternatywne rozwiązania np. stosowanie odżywek do rzęs.



Historia perfum Histoires De Parfums

Bogata biblioteka zapachów Histoires De Parfums zachwyca swoją różnorodnością. Została stworzona przez Geralda Ghislaina w 2000 roku. To właśnie wtedy do sprzedaży trafiły pierwsze produkty marki – kolekcja unikatowych perfum poświęconych historiom sławnych postaci. Dzisiaj te niszowe perfumy dostępne są w również w polskich perfumeriach.


Kto tworzy Histoires De Parfums?

Gerard Ghislain, główny perfumiarz marki, jest osobą kreatywną, która odpowiedzialna jest za większość produktów Histoires De Parfums. Razem z nim współpracuje również Magali Senequier.
Efektem pracy są wielowymiarowe, różnorodne kompozycje zapachowe, które składają się z wielu różnych składników. Są harmonijnie skomponowane, unikatowe, ale również dość bezpieczne, biorąc pod uwagę propozycje innych niszowych firm perfumeryjnych.

Jakie historie opowiada Histoires De Parfums?

Pierwsze perfumy Histoires De Parfums inspirowane były różnymi postaciami ważnymi w kulturze. Nazwy wód takie jak 1876, 1873, 1826, 1804, 1828, 1740, 1725 odnoszą się dat urodzenia postaci, którym są poświęcone. Przykładowo 1873 to woda, której patronką jest Sidonie Gabrielle Colette – znana pisarka. Jej perfumy są lekkie, figlarne i świeże, bazują głównie na owocach cytrusowych i białych kwiatach.
W kolekcji znalazły się także poświęcone kwiatom perfumy Noir Patchouli, Blanc Violette, Vert Pivoine, interesująca trylogia Tubereuses poświęcona tuberozie, a także edycja limitowana z trzema propozycjami – Vini, Vidi oraz Vici.
To tylko kilka propozycji marki Histoires De Parfums, ponieważ w jej ofercie znajduje się znacznie więcej interesujących historii zasługujących na uwagę każdego maniaka zróżnicowanych i nieoczywistych zapachów. Warto je poznać – wystarczy udać się do dobrej perfumerii albo zamówić próbki przez internet.
Ofertę na wiele niestandardowych zapachów oferuje internetowa perfumeria Pachnij.pl.


wtorek, 21 listopada 2017

Dermatologiczny krem BB dla skóry trądzikowej i tłustej firmy SVR


Od jakiegoś czasu pod podkład zaczęłam stosować bazę kryjącą, ponieważ zauważyłam, że makijaż lepiej prezentuje się na skórze twarzy przez cały dzień mojego pobytu w biurze. Jednak z drugiej strony, wszelkiego rodzaju bazy zawierają często silikon, który jednak blokuje pory i nie pozwala skórze oddychać. Przyjrzałam się więc innym zamiennikom i w ręce wpadł mi krem BB firmy SVR z linii Sebiaclear.  

Krem występuje w dwóch odcieniach: jasnym i średnim i stosuję go pod podkład kryjacy. Stosowanie kremu BB i podkładu z mojego doświadczenia nie wyklucza się: nie ma efektu maski, wręcz przeciwnie, zauważyłam, że makijaż utrzymuje się prze cały dzień nieskazitelnie i tylko od czasu do czasu nalezy zmatowić skórę bibułką lub pudrem sypkim. Moja skóra posiada dość duże skłonności do błyszczenia, szczególnie w obszarze T, i ten krem wydawał mi się idealny.

Po jego aplikacji widać, że skóra nabiera ładnego kolorytu, natychmiast matowieje i jest przygotowana na dalsze zabiegi upiększające.  Jest to szczególnie ważne, gdy chcesz zakryć niedoskonałości skóry: przebarwienia czy naczynka lub inne defekty. Szczególnie dużym plusem jest fakt, że pory skóry są zmniejszone, co niestety w moim przypadku jest problemem, a skóra jest bardzo gładka i miła w dotyku, sam zaś kosmetyk NIE ZAWIERA żadnych olejów i parabenów!

Gorąco polecam!

aktywne składniki produktu:

 

    Glukonolakton (1%) + kwas salicylowy: działa przeciwzapalnie i złuszczająco; wyrównuje skórę, odblokowuje pory, ogranicza tworzenie się nowych niedoskonałości

    Niacynamid (4%): ogranicza namnażanie się bakterii i eliminuje brązowe i czerwone zmiany powstające w wyniku stanów zapalnych skóry, działa przeciwzapalnie,

    Mat SR ( 2%) : składnik matujący, reguluje wydzielanie sebum

    Filtry UVA/UVB, SPF 20 : zapewniają ochronę przed promieniowaniem, zabezpiecza skórę przed powstawaniem przebarwień

    Pigmenty mineralne: Zapewnia lekkie właściwości kryjące; odbija światło zapewniając równy i promienny efek


DZIAŁANIE:

    Redukuje niedoskonałości
    Wyrównuje koloryt skóry
    Zmniejsza widoczność porów
    Nawilża i pielęgnuje skórę
    Działa matująco
    Tuszuje niedoskonałości
    Rozświetla cerę
    Zapewnia ochronę przed działaniem promieni słonecznych


cena: w zależności od apteki czy drogerii waha się od 17 zł (ale spotkałam tez w cenie 35 zł, sprawdzajcie w porównywarkach cen!)

   

wtorek, 3 października 2017

Perfumy Vabun for Lady - opinia

Każda kobieta uwielbia trzymać w dłoniach elegancki flakon perfum i poprawić sobie humor pięknym zapachem. Dla mnie ważny jest nie tylko trwały zapach, ale też sam design, opakowanie i prezentacja na toaletce... 

Perfumy Vabun for Lady to ciekawa pozycja w świecie zapachów, dla kobiet zdecydowanych, silnych i wiedzących czego chcą w życiu... Kobieta VABUN to osoba znająca swoją wartość, stąpająca twardo po ziemi na swych długich i zgrabnych nogach. Twardo egzekwuje swoje prawa, potrafi być silną bizneswoman, która odnosi sukcesy na każdym szczeblu zawodowym, roztaczając swój nieziemski urok i aromat zwycięstwa.



Potrafi też wyrazić emocje i wtulić się w silne ramiona swojego ukochanego, który też może być VABUN bo jest wersja dla Panów... Perfumy reklamuje Radosław Majdan - mężczyzna mający swoje zdanie, silny i charakterny, ale też rodzinny i szanujący i uwielbiający damę swego serca.

Sam zapach jest trwały i ciekawy dzięki kwiatowo-leśno-orientalnej nucie.








OPIS ze sklepu:
 

Woda perfumowana Vabun For Lady No.1 to perfumy stworzone przez Radosława Majdana dla żony Małgorzaty Rozenek-Majdan. Osobiście przez nią polecane i rekomendowane. Świetnie dobrane nuty perfum, dodają lekkości i świeżości. Nie są zbyt słodkie, ale czuć w nich piękne kwiatowe i leśne nutki, które sprawiają, że z każdym użyciem staniesz się ich fanką. Zapach na ciele utrzymuje się bardzo długo, po użyciu ich wczesnym rankiem do późnego wieczora przed kąpielą. Idealny do pracy, na spotkanie biznesowe lub wieczorną kolację z ukochanym.
Typ: kwiatowo-leśno-orientalny.
Nuta głowy: bergamotka, cytryna, jabłko, brzoskwinia, zielone nuty.
Nuta serca: irys, jaśmin, paczuli.
Nuta bazy: ambra, mech dębowy, leśne nuty, wanilia, białe piżmo.
Pojemność: 50 ml.

 

 do kupienia TUTAJ